poniedziałek, 4 maja 2015

Nieznane

Za dużo emocji, nie mogłam zasnąć. Sen przerywany i to światło miejskości za oknem. O czwartej mój mózg postanowił mnie wybudzić, zmylony dobiegającym światłem zza okna. Zeszłam na dół, postawiłam czajnik z wodą i zrobiłam sobie kawę. Brak internetu ogranicza moją chęć podzielenia się tym co u mnie. Włączam film i dopijam powoli ciepłą kawę. Przed ostatnim łykiem idę zrobić grzankę z serem. Włączam opiekacz, rozkładam ser na kanapce i wkładam do nagrzanego opiekacza. Ser syczy powoli, wylewając się ze środka.
W kuchni unosi się zapach rozgrzanego chleba i roztopionego sera. Z rozkoszą zjadam pierwszy kawałek i myślę sobie, że to takie moje pierwsze śniadanie w nieznanym. Dani powoli budzi się i tak rozpoczynam nowe w nieznanym, innym od mojego świata świecie. Powoli zbieram rozmaite myśli. Czas ruszyć na kolejne zakupy. Obserwując kompletnie inną rzeczywistość, buduję w głowie obraz mojego domu. Tu, w tym dziwnym nieznanym kraju, tak odmiennym od Polski. Z tym nieznanym, pozostaję w myślach niespokojna i trochę zła, bo przede mną nowe, nie dość łatwe wyzwania, a czasu się nie da przeskoczyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz