Z psiej pasji wielu z was mnie już zna i tego, że zatracam się z miłością w tym świecie. Czasem na naszym blogu "Psia Szkoła od kuchni" pojawiały się jakieś kulinarne wpisy, ukazując nasze oblicze domownika i ciepłego gniazdka. Dzisiaj będzie nie inaczej. Moją drugą pasją, a jedną z trzech, jest gotowanie i mimo, że nie przejawia się ona w jakiejś ogromnej skali, to czasem porywa mnie wyobraźnia świata zapachu, przepięknych barw i rozpływających się smaków na podniebieniu. Uwielbiam prostotę, szybkość gotowania, a najbardziej wspólne chwile przy stole, kiedy każdy kęs oprawiony jest uśmiechem i cudowną rozmową z osobą, którą kocham najbardziej na świecie.
Maszerując przez ciasne alejki sklepowych regałów, załadowanych po brzegi przetworzoną żywnością, kiełbaskami na milion sposobów, słodyczami za półdarmo, poszukiwałam mojego smaku Anglii, bez mięsa, konserwantów, pachnącej ziołami. Niczym nie zrażona zamówiłam karton ziół w Polsce, odnalazłam fantastyczne kulinarne spotkania w naszej liverpoolskiej Polonii i tak oto zrodził się mój własny omlet inspirowany Hiszpanią. Kolorowy, pachnący, pełen chrupiącej papryki, doprawiony wędzoną papryką, pieprzem, solą morską. Jest pysznie i cudownie, a ja mam kawałek swojej kulinarnej przygody w Anglii.
Przepis jest prosty:
kilka jajek,
ziemniaki ugotowane w łupach,
ser żółty wyrazisty,
szpinak, papryka, cebula
przyprawy - sól, pieprz, papryka wędzona, czosnek co wam smak podpowiada
![]() |
| 3. Rozlewamy wyrobioną masę jajeczno-ziemniaczano-warzywną. |
![]() |
| 4. Całość wkładamy do pieca 180 stopni - na tak długo aż jaja się zetną, a góra zarumieni. |




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz