poniedziałek, 4 maja 2015

Pierwsze zakupy razem

Idziemy do sklepu po nowe życie, dookoła słyszę gulganie i śmiejąc się zastanawiam czy wylądowałam w Anglii czy Holandii. Ludzie rozmawiają ze sobą w zabawnie brzmiącym zaśpiewie. A najzabawniejsze jest to, że nic kompletnie nie rozumiem. Idziemy z Dani do sklepu, na nasze pierwsze od pół roku zakupy, zakupy w zupełnie innym wymiarze. Wszystko wydaje się jednocześnie dziwne i przyjemne. To uczucie towarzyszy mi już od kilku tygodni i chyba sama nie umiem go dokładnie nazwać. Lekko oszołomiona jeszcze po podróży i dość silnych emocjach pląsam między regałami. Przypomina mi się moje pierwsze spotkanie z Dani i zakupy jakie robiłyśmy wspólnie po raz pierwszy. Nie miałam kompletnie żadnego pomysłu na jedzenie, co kupić. Oszołomiona snułam się między regałami jak dziś. Zmieszane emocje wciąż wypełniały moją głowę. To było takie dziwne...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz